Historia iTaxi

To był przełom 2011 i 2012 roku, Stefan Batory, nasz założyciel, wracał ze spotkania i spieszył się na pociąg powrotny do Warszawy. Nie mogąc zamówić żadnej taksówki doszedł do wniosku, że przydałaby się w aplikacja, dzięki której mógłby zamówić kurs bez konieczności zapamiętywania numeru, w każdym miejscu w Polsce.

Stefan Batory - Założyciel iTaxi

Dzięki uporowi i konsekwencji Stefana od pomysłu do realizacji minęło kilka miesięcy. W końcu światło dzienne ujrzała pierwsza wersja iTaxi. Najpierw rozpoczęliśmy testy, szukaliśmy kierowców w kolejnych miastach, a na ulicach Warszawy pojawiły się nasze pierwsze oklejone taksówki. Początki oczywiście nie były łatwe, ale z perspektywy czasu są wspominane przez Niego z uśmiechem na ustach – Oczywiście, zdarzało się, że miałem spore wątpliwości, czy to w końcu wypali. Szukaliśmy klientów, kierowców, a portfel też nie był studnią bez dna. W krytycznym momencie jeden z moich pierwszych szefów powiedział mi, bym za ostatnie pieniądze kupił dobry garnitur i ruszał do klientów. Tak też zrobiłem – wspomina.

Kolejne miesiące mijały, a flota naszych taksówek ciągle rosła, nasze samochody pojawiały się w kolejnych miastach, a liczba ściągnięć aplikacji przekraczała najśmielsze oczekiwania. Z dumą mogliśmy stwierdzić, że pasażerowie zaczynają przekonywać się do tego, że po taksówkę nie trzeba dzwonić, a można ją zamówić przez aplikację. Dziś te proporcje wciąż płynnie się zmieniają. Firmy na początku istnienia iTaxi podpisując z nami umowy na przejazdy służbowe domagały się centrali telefonicznej, gdyż była to wtedy najpopularniejsza metoda zamawiania zleceń. Dziś dysponujemy oczywiście taką centralą, jednak śmiało możemy stwierdzić, że przyszłością tej branży są właśnie aplikacje mobilne.

Niedawno obchodziliśmy piąte urodziny i z dumą możemy powiedzieć, że w tym czasie przerodziliśmy się ze skromnego start-upu w lidera polskiego rynku taksówkowego. Dziś nikt nie może pochwalić się taką dostępnością taksówek, czy obecnością w tak ogromnej liczbie miast. Gdy iTaxi przestało być anonimowym tworem znanym jedynie fanom nowych technologii rozwinęliśmy skrzydła na dobre. Zaczęliśmy nie tylko przekonywać pojedynczych taksówkarzy, ale i wykupywać całe korporacje. Tym samym coraz wyraźniej widać nas na ulicach całej Polski.

Oczywiście z czasem musieliśmy też zacząć się mierzyć nie tylko z konkurencją ze strony nie tylko tradycyjnych korporacji, ale i aplikacji oferującymi podobne usługi do naszych. Za cel od momentu powstania stawiamy sobie jednak zdrową, legalną rywalizację opierającą się przede wszystkim na jakości usług – zarówno pod kątem aplikacji, jak i samych kierowców i ich samochodów.

Dziś na terenie całego kraju (ponad 150 miast) jest ich zresztą blisko 10 000. Każdego dnia przewożą tysiące Polaków. Gdy powstawaliśmy, w ciągu pierwszych trzech miesięcy nasi taksówkarze odbyli 3 000 kursów. Dziś możemy się pochwalić taką liczbą każdego dnia. A to z pewnością nie koniec, bo nasze plany na rozwój z pewnością każdego z Was nie raz jeszcze zaskoczą.