4-krotny Mistrz Świata w rzucie młotem, wrócił do domu z iTaxi

Krąży legenda, że Paweł Fajdek, podczas Mistrzostw Świata Pekinie w 2015 roku, chciał zapłacić taksówkarzowi medalem, bo nie miał przy sobie pieniędzy. O komfortowy i bezpieczny powrót  do domu medalu, medalisty i jego trenerki tym razem zadbało iTaxi.

W czwartek, podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Doha, czwarty raz z rzędu, Paweł Fajdek został mistrzem świata w rzucie młotem, wykonując rzut na 80,5 m. W piątkowe popołudnie, na warszawskim Okęciu, wylądował samolot z Fajdkiem na pokładzie, a transport do domu zapewniło mu iTaxi. 4 lata temu sportowiec przez przypadek zostawił swój medal w taksówce. Stąd też wzięła się pogłoska, że lekkoatleta nie miał przy sobie pieniędzy i zapłatę za przejazd chciał uiścić medalem.

Na warszawskie Okęcie iTaxi podstawiło Mercedesa Klasę E, który należy do najnowszej floty przewoźnika. Dzięki temu trasa licząca ponad 400 km przebiegła w komfortowych warunkach.

To nie pierwszy przypadek, kiedy autem iTaxi jedzie znana postać. Pamiętacie, kiedy za kierownicą siedział Andrzej Krzywy?

Jeśli nie, sprawdźcie tutaj.