Wywiad z Panem Markiem Kamionką, kierowcą iTaxi

Z przyjemnością donosimy, że właśnie wystartowaliśmy z cyklem wywiadów z kierowcami iTaxi! Od dzisiaj, raz w miesiącu, będziemy przedstawiali historie różnych osób. Zależało nam, aby pokazać, że jeżdżą z nami nie tylko świetni kierowcy, ale przede wszystkim – ludzie pełni pasji! Tym razem poznajcie Pana Marka Kamionkę – naszego znakomitego kierowcę oraz światowej klasy zawodnika w rzucie młotem.

Kiedy zaczął Pan pracę jako kierowca i dlaczego zdecydował się Pan właśnie na ten zawód? Czy wynika to z sympatii do innych ludzi, a może po prostu czuje się Pan dobrze za kółkiem?

Pracę jako kierowca taxi zacząłem siedem lat temu. Zdecydowałem się na ten zawód, bo ma nienormowany czas pracy i mogę być niezależny. Poza tym lubię kontakt z ludźmi, jazdę samochodem i mam czas na realizację swoich pasji.

Od jak dawna współpracuje Pan z iTaxi? W jakim mieście można Pana spotkać? Czy ma Pan swoje ulubione miejsca postojów?

Z iTaxi współpracuje od ok. czterech lat. Można mnie spotkać w Warszawie. Trudno jednak określić ulubione miejsca postojów – w dobie internetu stale się przemieszczam i jestem tam, gdzie aktualnie potrzebują mnie klienci.

Dlaczego zdecydował się Pan na współpracę właśnie z iTaxi? Jakie aspekty współpracy podobają się Panu najbardziej?

Zdecydowałem się na współpracę z iTaxi dlatego, że jest jasna i klarowna forma rozliczeń oraz pobieranych prowizji od zleceń. Najbardziej jednak podoba mi się brak miesięcznej opłaty za bazę i to między innymi skłoniło mnie do współpracy.

Jak wygląda praca taksówkarza? Co lubi Pan w niej najbardziej?

Praca taksówkarza nie jest lekkim chlebem, jak wielu osobom się wydaje. Trzeba spędzić sporo godzin za kółkiem, stale starać się być na bieżąco ze zmieniającym się w błyskawicznym tempie miastem. W pracy taksówkarza lubię to, że ciągle coś się dzieje i nie mogę narzekać na monotonię.

Jakie ma Pan plany na przyszłość związane z przewozem osób?

Mam jeszcze dwa lata do emerytury, ale myślę, że pojeżdżę jeszcze parę lat dłużej.

Czym zajmuje się Pan w wolnym czasie?

W wolnym czasie zajmuję się uprawianiem lekkiej atletyki, a konkretnie rzutem młotem, z którym jestem związany od młodych lat. Drugą moją pasją jest turystyka, którą czasami  łączę z wyjazdami na zawody zagraniczne i krajowe.

Wiele słyszeliśmy o Pana międzynarodowych sukcesach w rzucaniu młotem. Zdobył Pan m.in. tytuł v-ce Mistrza Świata na XIX Mistrzostwach Świata Weteranów w Lekkiej Atletyce w USA. To ogromny sukces! Czy mógłby opowiedzieć Pan swoją historię? Jak to się zaczęło?

Wszystko zaczęło się w 1970 r. Pierwszym klubem był KS Spójnia W-wa, później wojsko i Legia W-wa, gdzie trenowałem do 1985 r. Byłem w kadrze narodowej i reprezentowałem nasz kraj. Niestety, po operacji kolana musiałem zakończyć karierę i wyjechałem na dłuższy czas za granicę.

Jednak w  2007 r. przypadkiem spotkałem kolegę z dawnych lat, który namówił mnie do uprawiania sportu weteranów i wtedy wszystko wróciło. Znów zaczęły się ciężkie treningi, wyjazdy na zawody krajowe i zagraniczne oraz stres na zawodach. W 2017 przeszedłem operację biodra i musiałem odpuścić, ale nie poddaję się i już rzucam dość daleko. W przyszłym roku planuję jechać na mistrzostwa świata w Wenecji.

A sukcesy, którymi mogę się pochwalić to m.in.:

  • tytuł i puchar Najlepszego Sportowca Roku Gminy Wołomin – 2011,
  • II miejsce w rzucie młotem i IV miejsce w rzucie ciężarkiem w Mistrzostwach Świata w Sacramento – lipiec 2011,
  • wielokrotne miejsca na podium w rzucie młotem w Mistrzostwach Polski Weteranów,
  • wielokrotne miejsca na podium w Mistrzostwach Polski Weteranów  w rzucie ciężarkiem 11 kg oraz w rzucie ciężarem 25 kg  i młotem szkockim.

Dziękujemy za rozmowę! Życzymy jeszcze wielu sukcesów i szerokiej drogi w iTaxi!